IMAGINACJE – POEZJA OKIEM KAMERY – cd

 

 

 

 

ciąg dalszy projektu Pauliny Nowak-Drapińska z Gimnazjum nr 113 im. Zawiszaków Proporca „Victoria” w Warszawie

 

12 lutego 2016

Jak pisałam ostatnio, zaczęliśmy kolejny etap rozważań o filmie. Na zajęciach w każdej klasie zmagaliśmy się z różnymi formami dokumentów, tzn. obserwacją, obserwacją sprowokowaną, rekonstrukcją, reportażem, impresją itd. Oczywiście nie zabrakło przykładów, które oglądaliśmy oraz omawialiśmy pod kątem treści i formy. Dwie godziny na dokument to stanowczo za mało.

Na koniec padło najważniejsze pytanie, a mianowicie o obiektywizm w dokumencie: Czy jest on możliwy? Otóż trudno go osiągnąć. I chyba jest to niemożliwe, przecież każde oko widzi rzeczywistość trochę inaczej.
Po tych rozmowach przyszedł czas na zajęcia w grupach. Przez kolejne tygodnie uczniowie pracowali nad tematem „szkoła”. Temat bardzo obszerny, pozostawiłam uczniom wolną rękę. Mogli mówić o szkole w sposób, jaki uznali za ciekawy. Wielu z nich namówiło do współpracy nauczycieli, rodziców.  Najtrudniejsze okazało się to, by nie grać kogoś, kim się nie jest: by uczeń nie wcielał się w postać nauczyciela, bo wtedy to już przecież przestaje być dokument, tworzy się nowy świat przedstawiony, czyli fabuły. Jednak pierwsze koty za płoty.  Co z tego wyszło? Zobaczyliśmy naszą szkołę oczami uczniów, a to ciekawa perspektywa!
Trzeba dodać, że w każdej klasie plan zajęć idzie swoim torem. Jedni angażują się bardziej, drudzy mniej. Czasami jakaś lekcja przepadnie a inne idą zgodnie z programem, wtedy zbliżamy się już do finału projektu.
Zapraszam na pierwszą dawkę dokumentów:

…………………………………………………………………………………

15 lutego 2016

Następne zagadnienie dotyczące filmu przypadło do gustu naszym szkolnym artystom, była nim mianowicie muzyka. Dyskutowaliśmy o roli muzyki w filmie. Oczywiście fragmenty filmów Kieślowskiego musiały zostać wyświetlone!
Muzyka stała się pretekstem do kolejnego zagadnienia, jakim były prawa autorskie. Do tej pory filmy były okraszane muzyką z różnych źródeł, wiec najwyższy czas to zmienić.Zajęcia te wynikały również z faktu, że nie wszystkie prace uczniów mogę upublicznić, czego niezmiernie żałuję.
Temat praw autorskich okazał się ważny. Czy można ściągać filmy z Internetu? Czy mogę ściągać muzykę do filmu? W jaki sposób zostanę ukarany, jeśli ściągnę? Tego typu pytania padały najczęściej. Mam nadzieję, że na większość z nich uczniowie otrzymali odpowiedź. Porozmawialiśmy również o licencjach Creative Commons. Zaczynamy je wcielać w życie.

Animacje: od rysunkowych, przez kukiełkowe, do komputerowych. To nasz kolejny temat do pracy. Rozczuliły wszystkich, szczególnie film „Zmiana warty” Bielińskiej i Haupe z 1958 r. Zdziwienie było ogromne, gdy okazało się, że Rybczyński otrzymał Oskara w 1980 za „Tango” . No tak, ale to było w minionym wieku… (choć dla mnie nie to wcale nie było tak dawno).

Uczniowie w swoich grupach mieli wykonać proste animacje. Nie oczekiwałam skomplikowanych form, spodziewałam się kilkusekundowych etiud. Znowu mnie zaskoczyli i to jak pozytywnie! Oby tak dalej! Zapraszam do oglądania:

…………………………………………………………………………………….

22 lutego 2015

Wielkimi krokami zbliżamy się do finału projektu. Uczniowie z klas, które są troszeczkę w tyle z planem, dostarczyli ostatnie filmy. Etap zajęć dotyczący języka filmu, rodzajów i gatunków dobiegł końca. Ostatnie efekty prezentuję poniżej.

Dokumenty:

Animacje:

………………………………………………………………………………………………..

29 lutego

Ostatnie zajęcia przed przygotowaniem do finału poświeciłam na warsztaty dotyczące dźwięku i operowania kamerą. Uczniowie uczyli się trzymać kamerę, by obraz był statyczny. Rozmawialiśmy o osi kontaktu. Wykonaliśmy również ćwiczenia związane z travellingiem. Wiele grup chce nagrywać swoje filmy o zmroku lub w nocy, więc porozmawialiśmy o oświetleniu – skąd czerpać światło, z ilu źródeł, z jakich kierunków, by osiągnąć zamierzony cel.

Największą frajdę sprawiła kamera podłączona do rzutnik, ponieważ uczniowie mogli obserwować to, co nagrywali. Okazało się, że wielu uczniów nie miało jeszcze kamery w ręku, mimo że minęło już pół roku, odkąd zaczęliśmy rozmawiać o filmie. W każdej grupie role zostały podzielone i operatorem zazwyczaj jest stała osoba. Dlatego starałam się, by podczas zajęć ćwiczyli ci, którzy operatorami nigdy nie byli. Co się okazało? Że wielu z nich nie potrafiło włączyć kamery. Mam nadzieję, że wszelkie wątpliwości zostały rozwiane.

Na warsztatach dotyczących dźwięku podkładaliśmy dźwięki do animacji przygotowanej przez uczniów („Przygoda robaka Tadeusza”). Najczęstszym problemem w filmach jest to, że nie słyszymy, co aktorzy mówią. Na zajęciach szukaliśmy więc rozwiązań, by wspomóc przyszłe filmy. Nikt z nas nie ma profesjonalnego sprzętu rejestrującego dźwięk, ale telefony komórkowe, dyktafony mogą przecież wspomóc filmy jako dodatkowe źródło dźwięku. I tu zbawienny okazał się klaps. Mało kto znał zastosowanie tego przedmiotu, jakże przydatnego w pracy dźwiękowca.

A oto kilka zdjęć przedstawiających kulisy naszej pracy:

WP_000689WP_000690WP_000691WP_000692WP_000693WP_000695WP_000696WP_000699WP_000702WP_000704WP_000707

…………………………………………………………………………………

1 marca 2016

Ostatnia prosta przed festiwalem! W każdej klasie postanowiłam przeprowadzić zajęcia dotyczące reklamy. Początkowo nie miałam tego w planach… Zmieniłam zdanie, gdy okazało się, że w tym roku powinniśmy (my= nauczyciele) pracować nad rozwojem czytelnictwa wśród uczniów (sic!). Brzmi mądrze, ale jak to osiągnąć? Z pomocą przyszła mi reklama. Każda grupa projektowa ma za zadanie przygotować reklamę książki, którą warto przeczytać.

Najważniejsze! Zaczęliśmy przygotowania do ostatnich etiud filmowych. Na początku pokazałam uczniom różne przykłady przekładów intersemiotycznych. Oglądaliśmy zwiastun filmu „Młyn i krzyż” Majewskiego, reklamę Stella Artois inspirowaną obrazem Petera Bruegla, słuchaliśmy piosenek Jacka Kaczmarskiego, omówiliśmy, czym jest ekfraza. Na następnych zajęciach uczniowie mieli wybrać utwór poety tworzącego w XX lub XXI wieku. Następnie każda grupa pracowała nad scenariuszem filmu na podstawie wybranego wiersza. Co dalej? Uczniowie właśnie są na etapie kręcenia etiud. Trzymam kciuki, ponieważ większość grup wykazała się niesamowitą pomysłowością. Mam nadzieję, że starczy im sił i zapału, by zrealizować to, co sobie zaplanowali.

……………………………………………………………………………………………..

21 marca

Nie wszystkie grupy wywiązały się z zadań w terminie, dlatego niektóre prace jeszcze do mnie spływają. Oto zaległe prace uczniów:

………………………………………………………………………………………..

30 marca 2016

Najwyższa pora ogłosić termin naszego festiwalu.

Zaproszenie

Dlaczego warto przyjść na festiwal? Przede wszystkim, by obejrzeć bardzo dobre filmy przygotowane przez uczniów. Festiwal będzie miał dwie linie. Pierwsza będzie dotyczyła reklam książek. Po krótkiej przerwie zaś zostaną wyświetlone etiudy inspirowane poezją XX i XXI-wieczną. Widownia będzie głosowała na najlepszy film, to więc widzowie przyznają nagrody!

I tu TRZEBA wspomnieć o sponsorach. Okazało się, że w Warszawie jest wiele instytucji, które były gotowe wesprzeć nasze działania. Bardzo mnie to cieszy! Uczniowie byli bardzo zaskoczeni, że ktoś się zainteresował ich działalnością. Poczuli się ważni, a przede wszystkim zrozumieli, że to, co robią, nie jest innym obojętne. Nie spodziewali się nagród… Podbiły one stawkę – uczniom naprawdę zaczęło zależeć na jakości filmów.

Ogromne podziękowania ślę do Kina Muranów, Kina Luna, Teatru Powszechnego im. Z. Hübnera, Muzeum Warszawy, Fundacji Legii, Urzędu dzielnicy Włochy m.st. Warszawy.

loga_festiwal pauliny

I co dalej? Jesteśmy na etapie „reklamowania” naszego projektu. Czekamy, aż informacja o festiwalu pojawi się w dzielnicowej gazecie, bo już na stronie urzędu jest, o tutaj. Oplakatowaliśmy szkołę, chcemy oplakatować dzielnicę. Uczniowie przygotowali zaproszenia dla gości specjalnych oraz ulotki informacyjne dla kandydatów do naszej szkoły (9 kwietnia mamy w szkole dzień otwarty, więc chcemy poinformować o naszych filmowych działaniach). Do tego każda grupa projektowa przygotowała afisz do swojej etiudy. Afisze lada dzień pojawią się na szkolnym holu, by każdy mógł się zapoznać z repertuarem na festiwal.

……………………………………………………………………………

2 maja

I jesteśmy już po festiwalu! Wszystko odbyło się zgodnie z planem, czyli spotkaliśmy się 22 kwietnia o godz. 18.00 w Artystycznym Domu Animacji ADA. Ustalając datę festiwalu, świadomie wybrałam piątek wieczorem. Zależało mi, by przyszło jak najwięcej osób. I nie pomyliłam się, choć szczerze – nie liczyłam na aż taką frekwencję. Sala kinowa w Adzie pękała w szwach. Wszystkie miejsce były pozajmowane. Wiele osób siedziało na podłodze, inni stali. Pan techniczny otwierał okno, bo klimatyzacja nie dawała rady. Miało to jednak swój urok. Między widzami powstała jakaś tajemnicza więź, wszyscy czuli się jak u siebie, rozmawiali ze sobą, omawiali obejrzane filmy.

Festiwal przyciągnął nie tylko twórców, ale także ich rodziny i przyjaciół. Byli również przedstawiciele władz dzielnicy, pani dyrektor i wicedyrektor naszej szkoły. Przyjechała również Iwona od projektu Kim jestem? Zwykłe pytanie czy droga do samopoznania, no i nie można zapomnieć o Paulinie Haratyk, która miała do odegrania ważną rolę.

Ale po kolei. Przed festiwalem, przez około dwa tygodnie, na szkolnym holu wystawiliśmy afisze do etiud, które miały byś wyświetlone podczas festiwalu. Uczniowie mogli zapoznać się z repertuarem, przekonać się, jakie filmy będą ze sobą rywalizowały w konkursie.

Plakaty przyciągały również kandydatów do naszej szkoły, bowiem 9 kwietnia mieliśmy dzień otwarty. Uczniowie odpowiedzialni za moją salę opowiadali o działaniach filmowych, wyświetlali filmy na projektorze oraz zapraszali na festiwal. Niestety, afisze nie pojawiły się na festiwalu, ponieważ tablice, na których były przywieszone, odmówiły posłuszeństwa…

WP_000715WP_000716WP_000718WP_000720

Przed festiwalem nie było dużo pracy. Musiałam jedynie podzielić nagrody. Zależało mi, by wysłać podziękowania do sponsorów. Zaangażowałam uczniów w pomoc przy festiwalu. I najważniejsze – wybrałam filmy, które miały być wyświetlone. Właśnie – wybrałam! Muszę się wytłumaczyć, ponieważ nie wszystkie etiudy, które otrzymałam od uczniów, mogliśmy zobaczyć podczas festiwalu. Przede wszystkim uczniowie zaskoczyli mnie, ponieważ większość grup oddała reklamy i etiudy na czas. Miałam tyle filmów, że gdybym chciała wszystkie wyświetlić w Adzie, to siedzielibyśmy tam dłużej, a i tak festiwal trwał ponad trzy godziny. Musiałam więc dokonać selekcji. Było mi ciężko, ponieważ uczniowie wykonali mnóstwo pracy. Postanowiłam nie wyświetlać filmów, które w jakiś sposób są niedokończone (np. brakuje puenty, czołówki i tytułów) lub aktorzy recytują wiersz. Mimo rewizji nadal miałam sporo filmów.

Festiwal rozpoczął się z kilkuminutowym opóźnieniem. Było tak dużo osób, że musieliśmy donieść krzesła i jakoś rozlokować się w sali. Pani Wioletta Wacławek, dyrektor Ady, zabiegała, by każdy czuł się dobrze i w komfortowych warunkach mógł delektować się filmami. Wiedząc, że nie mogę za dużo gadać, szybciutko wszystkich przywitałam, opowiedziałam o projekcie, omówiłam zasady głosowania na najlepsze filmy. Wcześniej uczniowie rozdali widzom karty do głosowania i długopisy.

Etiudy obejrzeliśmy jako pierwsze. Było ich aż 24. Następnie zrobiliśmy krótką przerwę, podczas której uczniowie podliczali głosy oddane na te filmy. Następne były reklamy – 31 etiud. Podczas gdy uczniowie przeliczali głosy, przeprowadziliśmy loterię, w której widzowie mogli wygrać zniżki do Teatru Powszechnego im. Zygmunta Hübnera na spektakl „Lalka”. Liczenie głosów poszło bardzo sprawnie, więc zaraz po loterii odczytaliśmy wyniki konkursu.

III miejsce w kategorii „etiuda” zdobył film Razem, ale osobno, przygotowany przez Karolinę Krajewską, Kingę Kruk, Wiktorię Kruk, Wiktorię Wiśniewską i Michała Zarzyckiego. Uczniowie zainspirowali się wierszem Wisławy Szymborskiej Negatyw.

II miejsce zdobył film Fete des saints, zrealizowany przez Borysa Bartkiewicza, Wiktora Kumora, Mikołaja Matuszewskiego, Karola Piechowicza i Bartka Stokowca. Bazą do filmu był wiersz Tadeusza Różewicza Walentynki.

I miejsce zdobył film 52o14’N21o01E przygotowany przez Milenę Dudek, Wiktorię Durkę, Jagodę Kwapień i Julię Wrzosek. Dziewczyny napisały do Taco Hemigwaya z prośbą, by mogły zrobić teledysk do jego piosenki Następna stacja. Taco Hemingway zgodził się (i serdecznie pozdrowił!). Warto dodać, że piosenka ta nie ma oficjalnego teledysku, więc kto wie, jaka przyszłość czeka film dziewczyn?

Gratuluję dziewczynom!!! One do tej pory nie wierzą, że zwyciężyły.

Publiczność głosowała również na najlepszą reklamę. Dodam tylko, że (o ironio!) uczniowie często reklamowali lektury szkolne. Kto by się spodziewał:)

Widzom do gustu przypadła reklama, która wzbudziła najwięcej uśmiechów. Książkę wszyscy znają, a jeśli nie czytali, to z pewnością dużo o niej słyszeli. Jest to reklama Krzyżaków Henryka Sienkiewicza, przygotowana przez Janka Binzera, Jakuba Michalskiego oraz Mateusza Szostka. Gratuluję!

Jak wspomniałam, na festiwalu była również Paulina Haratyk. Paulina, jako profesjonalistka w dziedzinie kinematografii, przyznała nagrodę specjalną (reżyserską). Powędrowała ona do chłopców – Patryka Dudka, Piotrka Kowalewskiego, Kuby Kucharzewskiego, Krzyśka Markowski, Łukasza Mroza, Janka Siwińskiego za Rycerza Ortalionu. Chłopcy zainspirowali się wierszem Zbigniewa Herberta Nike, która się waha.

Paulina wyróżniła również reklamę przygotowaną przez Michała Dudka, Polę Dzienisiuk i Julię Rejman.

 

Jest grupa, która przygotowała dwa filmy do jednego wiersza. Inspiracją był utwór Tadeusza Różewicza „Zostawcie nas”. Polecam ten film, ponieważ uczniowie patrzą na utwór bardzo współcześnie, przez pryzmat swojego pokolenia.

……………………………………………………………………………………………………….

Ostatnia część informacji o tym projekcie znajduje się tutaj.

 

 

 

Reklamy